Tkaniny dekoracyjne w szafie

Tkaniny dekoracyjne w szafie
Naz­wa adamaszek pochodzi od Damaszku, gdyż stamtąd zaczęto sprowadzać do Europy tkaninę mającą na atłasowym błyszczącym tle jednobarwne mato­we motywy liści, kwiatów, owoców). Adamaszek – i różne adamaszkopodobne – okazał się znakomitą tkaniną na wieczoro­we żakiety, podobnie jak rodzimy len, tkany w żakardowe wzory i drukowany w barokowe motywy. Inwazja tkanin dekoracyjnych do naszych szaf to kolejny przy­kład likwidowania tradycyjnych podziałów szufladkowania ubrań. Moda szuka nowych zastosowań dla starych tkanin, a inspiracją są katalogi w starych manufakturach. Trwa wymiana między modą wnętrzarską i odzieżową. Do tego stopnia, iż komentatorzy mody żartują, że mecenasami wziętych projektantów-krawców zostali pewnie producenci tkanin tapicerskich. Człowiek ubrany w żakiet z takiej tkaniny przypomina kanapę. Jest w tej modzie trochę żartu, trochę błazenady, ale w zupełnie innym stylu niż dziurawe dżinsy i koszula na lewą stronę, które stały się znakiem rozpoznawczym „grunge-look” wykreowanego jako antymoda przez amerykańskich idoli sceny muzycznej. Osoba w żakardowym żakiecie kojarzy się raczej z wystylizowanym dandysem, a to zobowiązuje do staranno­ści, a nawet do wyrafinowania. Najbardziej uniwersalnym (i demokratycznym) strojem wieczo­rowym jest skromna czarna sukienka plus marynarka z dekoracyjnej tkaniny albo strojna bluzka, strojny żakiet plus skromny, nie rzucają­cy się w oczy dół ubrania. Bogato zdobione bluzki, kamizele i żakiety łączy się ze znacznie skrom­niejszymi dołami, a w wersji dla młodych nawet z dżinsami.

Podobne wpisy tematyczne o modzie:

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes