Wyprzedaż – czyli czas ruszyć do sklepu

Wyprzedaż – czyli czas ruszyć do sklepu

Sklepy mamią nas wyprzedażami, praktycznie mamy ich kilka do kilkudziesięciu w roku. Zaczyna się od wyprzedaży zimowej, potem mamy wiosenną, międzyseoznową, letnią. Na jesień także ceny spadają w dół. Czasami wyprzedaże związane są z rocznicą funkcjonowania sklepu. Czasami pojawiają się po prostu. Czy na wyprzedażach faktycznie oszczędzamy? Sklepy wypełniają się wtedy klientami, którzy przebierają, emocjonują się, wzajemnie zarażają podnieceniem wynikającym z zakupów. Kupujemy więcej, bo przecież możemy, bo przecież jest taniej. Przeglądamy regały, wieszaki z przecenionym towarem, kupujemy ubrania czy rzeczy, których w gruncie rzeczy nie potrzebujemy, ale cóż- były taniej. Wracamy do domu z torbami rzeczy, których czasem nawet nie założymy. Wyprzedaż to forma manipulacji tłumem. Czasami towar lepiej sprzedaje się, gdy leży w nieładzie na pudłach. Czasami wisząc ściśnięty miedzy innymi rzeczami. Jesteśmy narodem szperaczy. Rzeczy, które na manekinie nie wpadłyby nam w oko, wyłuskane z mnóstwa innych nagle nam pasuje. Jak nie dać się złapać na lep wyprzedaży? Jak nie wydać więcej? Kiedy kupować, aby faktycznie zaoszczędzić? I na co patrzeć kupując rzeczy z wyprzedaży? Już niedługo w sklepach rozpoczną się kolejne wyprzedaże, a my jak zwykle pójdziemy z przekonaniem, że uda nam się kupić więcej za mniej. Trzy plus jeden gratis. Czy faktycznie zaoszczędzimy?

Podobne wpisy tematyczne o modzie:

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes